Nie mieszczę się w strukturach pojęciowych tych ludzi. Gdybym była pacjentką, salową, ba, nawet pielęgniarką, wszystko byłoby naturalne. Lecz jestem psychologiem, i to „innym”, więc nigdy mi tego nie wybaczą.
1 grudnia
Mam stan podgorączkowy, to przez migdałki, powinnam je wyciąć i trzeba będzie to zrobić.
Niewątpliwie brakuje mi zdrowia i ciepłego pokoju. Warunki w internacie są skandaliczne, ale dyrektor ma własne ciepełko i nic go nie interesuje.