Выбрать главу
Starość to tylko morał przy życiu zbrodniarza. Ach, więc wszyscy są młodzi! Cierpienie (rozdział trzeci) ciała nie znieważa. Śmierć, kiedy śpisz, przychodzi.
A śnić będziesz, że wcale nie trzeba oddychać, że cisza bez oddechu to niezła muzyka, jesteś mały jak iskra i gaśniesz do taktu.
Śmierć tylko taka. Bólu więcej miałeś trzymając różę w ręce i większe czułeś przerażenie widząc, że płatek spadł na ziemię.
Świat tylko taki. Tylko tak żyć. I umierać tylko tyle. A wszystko inne – jest jak Bach chwilowo grany na pile.

Zakochani

Jest nam tak cicho, że słyszymy piosenkę zaśpiewaną wczoraj: “Ty pójdziesz górą, a ja doliną…” Chociaż słyszymy – nie wierzymy.
Nasz uśmiech nie jest maską smutku, a dobroć nie jest wyrzeczeniem. I nawet więcej, niż są warci, nie kochających żałujemy.
Tacyśmy zadziwieni sobą, że cóż nas bardziej zdziwić może? Ani tęcza w nocy. Ani motyl na śniegu.