Выбрать главу

W rzece Heraklita

W rzece Heraklita ryba łowi ryby, ryba ćwiartuje rybę ostrą rybą, ryba buduje rybę, ryba mieszka w rybie, ryba ucieka z oblężonej ryby.
W rzece Heraklita ryba kocha rybę, twoje oczy – powiada – lśnią jak ryby w niebie, chcę płynąć razem z tobą do wspólnego morza, o najpiękniejsza z ławicy.
W rzece Heraklita ryba wymyśliła rybę nad rybami, ryba klęka przed rybą, ryba śpiewa rybie, prosi rybę o lżejsze pływanie.
W rzece Heraklita ja ryba pojedyncza, ja ryba odrębna (choćby od ryby drzewa i ryby kamienia) pisuję w poszczególnych chwilach małe ryby w łusce srebrnej tak krótko, że może to ciemność w zakłopotaniu mruga?

Wiersz ku czci

Był sobie raz. Wymyślił zero. W kraju niepewnym. Pod gwiazdą dziś może ciemną. Pomiędzy datami, na które któż przysięgnie. Bez imienia nawet spornego. Nie pozostawiając poniżej swego zera żadnej myśli złotej o życiu, które jest jak. Ani legendy, że dnia pewnego do zerwanej róży zero dopisał i związał ją w bukiet. Że kiedy miał umierać, odjechał w pustynię na stugarbnym wielbłądzie. Że zasnął w cieniu palmy pierwszeństwa. Że się zbudzi, kiedy już wszystko będzie przeliczone aż do ziarenka piasku. Cóż za człowiek. Szczeliną między faktem a zmyśleniem uszedł naszej uwagi. Odporny na każdy los. Strąca ze siebie każdą, jaką mu daję, postać. Cisza zrosła się nad nim, bez blizny po głosie. Nieobecność przybrała wygląd horyzontu. Zero pisze się samo.