Выбрать главу

Notatka

W pierwszej gablocie leży kamień. Widzimy na nim niewyraźną rysę. Dzieło przypadku, jak mówią niektórzy.
W drugiej gablocie część kości czołowej. Trudno ustalić – zwierzęcej czy ludzkiej.
Kość jak kość. Idźmy dalej. Tu nic nie ma.
Zostało tylko stare podobieństwo iskry skrzesanej z kamienia do gwiazdy. Rozsunięta od wieków przestrzeń porównania zachowała się dobrze.
To ona wywabiła nas z wnętrza gatunku, wywiodła z kręgu snu, sprzed słowa sen, w którym, co żywe, rodzi się na zawsze i umiera bez śmierci.
To ona obróciła naszą głowę w ludzką od iskry do gwiazdy, od jednej do wielu, od każdej do wszystkich, od skroni do skroni i to, co nie ma powiek, otworzyła w nas.