Выбрать главу
Szanowni Towarzysze, pośrodku cztery łapy, co ugrzęzły w móle pod pagórem tułowia –
Łaskawi Obywatele, przyroda się nie myli, ale lubi żarty: proszę zwrócić uwagę na tę śmieszną główkę –
Panie, Panowie, taka główka niczego nie mogła przewidzieć i dlatego jest główką wymarłego gada –
Czcigodni Zgromadzeni, za mało mózgu, za duży apetyt, więcej głupiego snu niż mądrej trwogi –
Dostojni Goście, pod tym względem jesteśmy w dużo lepszej formie, życie jest piękne i ziemia jest nasza –
Wyborni Delegaci, niebo gwiaździste nad myślącą trzciną, prawo moralne w niej –
Prześwietna Komisjo, udało się raz i może tylko pod tym jednym słońcem –
Naczelna Rado, jakie zręczne ręce, jakie wymowne usta, ile głowy na karku –
Najwyższa Instancjo, cóż za odpowiedzialność na miejsce ogona –

Pogoń

Wiem, że powita mnie cisza, a jednak. Nie wrzawa, nie fanfary, nie poklask, a jednak. Ani dzwony na trwogę, ani sama trwoga.
Nie liczę nawet na listeczek suchy, cóż mówić o pałacach srebrnych i ogrodach, czcigodnych starcach, sprawiedliwych prawach, mądrości w kulach z kryształu, a jednak.