Выбрать главу

I tak nam płyvuć dziańki j miesiacy ŭ pahodnych sercach. Našyja słuhi j niavolniki taje samaje viery, što j my, Chrystovaje, bo ž Jon pakazaŭ lubasć, dyk lubimsia ŭsie. Nie raz, jak sonca zachodzić abo miesiac płyvie ŭžo pa vadzie, hutarym z Lihijaj pra daŭnyja časy, jakija siannia vydajucca nam snom, a kali ŭzhadaju, jak henaja darahaja hałovańka, jakuju ciapier štodzień hałublu da serca, była niedaloka pakuty j zahuby, usioj dušoju dziakuju majmu Ŭsiespadaru, z tych bo ruk Jon adzin tolki moh jaje vyrvać, uratavać z areny i addać mnie nazaŭsiody. O Piatroni, ty ž bačyŭ, kolki henaja navuka daje ŭciechi i vytryvałasci ŭ hory, kolki ciarplivasci j advahi pry smierci, dyk pryjedź i pahladzi, kolki jana daje ščascia ŭ šerych budzionnych dniach žyccia. Ludzi, bačyš, nie viedali dahetul Boha, jakoha možna było b lubić, dyk nie lubilisia j miž saboju; z taho jšło ichniaje biazdołle, bo jak sviatło ad sonca, tak ščascie ad lubovi płyvie. Nie navučyli ich henaje praŭdy ni pravadaŭcy, ni filozafy, i nie było jaje ni ŭ Hrecyi, ni ŭ Rymie, a kali kažu: «Ni ŭ Rymie», dyk, znača, na ŭsioj ziamli. Suchaja i chałodnaja navuka stojikaŭ, da jakoj ciahnuć ludzi sumlennyja, praŭda, hartuje sercy, by miačy, ale zniačulvaje ich zamiest abahačać siłaju dabryni. Ale našto ja tabie heta pišu, bolš za mianie vučonamu dy bolš razumniejšamu! Ty ž taksama viedaŭ Paŭła z Tarsu i nie raz hutaryŭ z im doŭha, dyk viedaješ lepš, ci ŭ supastaŭlenni z jahonaj praŭdaj navuki vašych filozafaŭ i retoraŭ akažucca pustymi mylnymi burbałkami dy pustym hukam słoŭ biez značennia. Pamiataješ pytannie, jakoje jon tabie pastaviŭ: «A kali b cezar byŭ chryscijaninam, ci ž nie čulisia b vy biespiačniejšymi, bolš peŭnymi vaładarami taho, što majecie, biestryvožnyja j spakajniejšyja za zaŭtrašni dzień?» Ale ty kazaŭ mnie, što našaja praŭda josć niepryjacielkaj žyccia, a ja ciapier tabie adkazvaju: kali b ad pačatku piśma paŭtaraŭ tolki dva słovy — «Ja ščaslivy!» — dyk i tady ščascia majho vykazać tabie nie zdoleŭ by. Tak, miły!

Dziela taho, što kachaju jejnuju niesmiarotnuju dušu, i što aboje zamiłavanyja ŭ Chrystusie, u takoj lubovi niama ni razłuki, ni zdrady, ni pieramien, ni starasci, ni smierci. Bo kali minie maładosć i ŭradlivasć, kali zvianie našaje cieła, i pryjdzie smierć, luboŭ astojicca, bo astojacca dušy. Pakul vočy maje nie adkrylisia na henaje sviatło, hatovy ja byŭ dla Lihiji padpalić nat sobski dom, a siannia kažu tabie: nie kachaŭ ja tady jaje, kachać navučyŭ mianie tolki Chrystus. U im josć krynica ščascia j supakoju. Nie ja tabie heta havaru, ale sama rečajisnasć. Paraŭnaj vašyja padšytyja tryvohaj raskošy, vašyja biazzaŭtrašnija ŭpajenni, vašaje biessaromnaje bujanstva, padobnaje da chaŭturnych tryznaŭ, z žycciom chryscijan — znojdzieš hatovy adkaz. Ale, kab moh lepiej paraŭnać, pryjdzi ŭ našyja pachnuščyja čabarom hory, u našyja cianistyja haji aliŭnyja, na našaje ŭsłanaje zielaninaju ŭzbiarežža. Čakaje tut ciabie ŭtulennie, jakoha daŭno ty ŭžo nie kaštavaŭ, i sercy, što lubiać ciabie ščyra. Ty, majučy šlachotnuju j dobruju dušu, pavinien być ščaslivy. Tvoj chutki rozum zdoleje raspaznać praŭdu, a jak raspaznaješ, dyk i palubiš, bo možna być jejnym voraham, jak cezar i Tyhelin, ale abyjakavym da jaje nichto być nie patrapić. O, moj darahi! Aboje my z Lihijaj ciešymsia nadziejaj, što ciabie chutka ŭbačym. Budź zdaroŭ, ščaslivy j spiašajsia da nas!»

Piatroni atrymaŭ piśmo Vinicija ŭ Kume, kudy vyjechaŭ pospał z inšymi aŭhustyjanami, jedučymi za cezaram. Šmathadovaja baraćba jahonaja z Tyhelinam nabližałasia da kanca. Piatroni viedaŭ, što zhinie ŭ joj. I razumieŭ pryčyny hetaha. Čym nižej z kožnym dniom cezar spadaŭ da roli kamiedyjanta, błazna i kvadryhanta, čym bolš hraz u chvarobnaj, pluhavaj i hrubaj raspuscie, tym bolš dalikatny estetyčny arbitr elehancyi rabiŭsia jamu ciažaram. Kali nat maŭčaŭ, Neron bačyŭ u jahonym maŭčanni dla siabie pryhanu, a kali pachvalaŭ, bačyŭ kryvadušnasć. Statny patrycyj dražniŭ jahonaje samalubstva i razbudžaŭ zajzdrasć. Jahonaje bahaccie j kaštoŭnyja vieličavyja tvory mastactva stalisia abjektam žady i vaładara, i jahonaha ministra. Aščadžali jaho da hetych por z uvahi na vyjezd u Achajju, dzie jahony hust, jahonaje znatoctva hreckich rečaŭ mahli prydacca. Ale Tyhelin pačaŭ pavoli tałkavać cezaru, što Karyn pieravyšaje hustam i viedaj Piatronija dy što lepš za jaho patrapić ładzić ihryščy, bankiety j tryumfy. Ad henaj pary Piatroni byŭ nakanavany. Nie smieli, adnak, prysłać jamu prysud u Rymie. I cezar i Tyhelin pryhadvali sabie, što hety nibyta zbabieły estet, «robiačy z nočy dzień», zaturbavany tolki raskošaj, mastactvam i balavanniem, kali byŭ prakonsułam u Bityniji, a pasla konsułam u stalicy, vykazaŭ hodnuju podzivu pracavitasć i enierhiju. Uvažali jaho za zdolnaha da ŭsiaho, a viedali, što ŭ Rymie maje simpatyju nie tolki ŭ narodzie, ale nat u pretoryjan. Nichto z cezaravych zavušnikaŭ nie ŭmieŭ pradbačyć, jak jon u danym vypadku pastupić, dyk vydavałasia rečaj rassudniejšaj vyvabić jaho z horadu i — dasiahnuć na pravincyi.

Dziela henaj mety atrymaŭ zaprosiny, kab razam z inšymi aŭhustyjanami pryjechaŭ da Kume, a jon, choć pradbačvaŭ podstup, vyjechaŭ, moža, tamu, kab nie akazać jaŭnaha ŭporstva, a moža, kab jašče raz pakazać cezaru j aŭhustyjanam biesturbotnuju i nieŭstrašymuju viasiołasć i svabodu dy pakanać apošni raz Tyhelina.

Tym časam toj abvinavačvaŭ jaho zaraz ža za siabroŭstva z Scevinam, jaki byŭ dušoju zhavoru Pizona. Piatronijevych ludziej, što zastalisia ŭ Rymie, zakratavali, dom abstavili pretoryjanskaju vartaju. Ale jon, daviedaŭšysia pra heta, nie vyjaviŭ ni tryvohi, ni nat markoty i z usmieškaj kaža aŭhustyjanam, jakich hasciŭ u sobskaj bahataj viłle ŭ Kume: — Ahienabarbus nie lubić niečakanych pytanniaŭ, dyk pabačycie, jak zbiantežycca, kali spytaju jaho: ci heta jon zahadaŭ zakratavać maju familiju ŭ stalicy?

Pasla zapaviasciŭ im bankiet «pierad dalokim padarožžam» i jakraz rabiŭ pryhatavanni da taho bankietu, jak daručyli jamu piśmo ad Vinicija.

Piatroni, atrymaŭšy jaho, krychu zadumaŭsia; pa chvilinie, adnak, mina znoŭ prajasniłasia, jak abydna, i viečaram taho ž samaha dnia adpisaŭ nastupnaje: «Ciešusia z vašaha ščascia, i podziŭ mianie biare, čytajučy pra vašyja sercy, carissime, bo ja nie dumaŭ, kab dvoje zakachanych mahło ab kim trecim i dalokim pamiatać. A vy nie tolki nie zabyli pra mianie, ale zaprašajecie mianie ŭ Sicyliju, kab padzialicca sa mnoju vašym chlebam i vašym Chrystom, jaki, jak pišaš, tak ščodra prysporvaje vam ščascia.

Kali tak, dyk słaŭcie Jaho. Ja dumaju, darahi, što Lihiju viarnuŭ tabie krychu taksama j Ursus, a krychu j narod rymski. Kali b cezar byŭ inšym čałaviekam, dyk ja dumaŭ by nat, što spynili dalejšy pierasled z uvahi na tvajo z im svajactva praz tuju ŭnučku, jakuju Tyberyj addaŭ u svajim časie adnamu z Vinicijaŭ. Ale, kali dumaješ adnak, što heta Chrystus — nie budu spračacca z taboju.