Выбрать главу

Adam nie ruszył się z miejsca, spojrzał tylko na niego ostrzegawczym wzrokiem.

– Adamie, przecież jej nie ugryzę. Jestem porządnym facetem, który pracuje dla rządu Stanów Zjednoczonych. Nie musisz tu stać na straży.

– Tellie, powierzono mi opiekę nad nią, a ja schrzaniłem sprawę. Ten świr ją porwał, podał jej narkotyk i wyrzucił z samochodu na One Police Płaza.

– Ten facet, który panią porwał – zaczął Hawley – kto to jest?

– Nie mam pojęcia, panie Hawley. Gdybym wiedziała, to ogłosiłabym to poprzez CNN. Wie pan o tym, że zgłosiłam policji, że on mnie prześladuje, stale do mnie dzwoni, grożąc, że zabije gubernatora. To wszystko zaczęło się w Albany, potem przyjechał za mną do Nowego Jorku i zabił tę bezdomną kobietę przed Metropolitan Museum.

– Tak – powiedział Tellie Hawley. – My chcemy jednak wiedzieć, kim jest ten człowiek i dlaczego próbował zabić gubernatora. Musimy wiedzieć, w jaki sposób jest pani w to wszystko zamieszana…

– Gubernator został zraniony – wtrącił Adam – więc ten facet spełnił swoją groźbę. Okazało się też, że sekretarz gubernatora Bledsoe'a powiedział gliniarzom, że Becky jest patologiczną kłamczucha. Potem został zamordowany. Wiedziałeś o tym, Tellie? Czy wiedziałeś, że ten szaleniec przejechał go samochodem, który ukradł w Ithaca, zamordowawszy najpierw jego właścicielkę? Czy wiesz, że gliniarze mają już ten samochód z przyciemnionymi szybami, którym zabił Dicka McCalluma? Czy nie powinniście się tym zająć?

– Okay, my to wszystko wiemy.

– To dlaczego udajecie, że tego nie było?

– Nie udajemy, że tego nie było. – Hawley był już wściekły. – Chodzi o to, że on nie miał żadnego powodu, żeby tak ni z tego, ni z owego wybrać sobie pannę Matlock i prześladować kogoś takiego jak ona. Samo się nasuwa, że ona wie, kim on jest i dlaczego to robi. To jest paskudna sprawa, Adamie, a ona jest w niej umoczona. Wiem, że coś w związku z tym robi CIA, ale nie wiem co. Nikt mi nie chce tego powiedzieć, nawet szef. Szlag mnie trafia, że trzymają mnie na uboczu.

– Chciałem tego uniknąć, ale widzę, że nie mam wyboru – wtrącił Thomas. – Nadszedł czas na przeprowadzenie oficjalnych rozmów. Nie zostaliście wprowadzeni w tę sprawę, więc ja to muszę zrobić. Panie Hawley i panie Cobb, możecie przyjechać do Waszyngtonu. Mam nadzieję, że uda mi się zorganizować spotkanie szefa FBI z szefem CIA i że obejdzie się bez rozlewu krwi.

– CIA i FBI? – Hawley nie krył zdumienia. – Dlaczego? Nie rozumiem, panie Matlock.

– Wszystko się wyjaśni – zapewnił Thomas. – Jeśli wasi szefowie chcą, żebyście dalej prowadzili tę sprawę, przygotujcie się do konferencji w Waszyngtonie.

– My jesteśmy nowojorskim FBI, panie Matlock – powiedział Tellie Hawley. – Oczywiście, że nadal będziemy prowadzić tę sprawę. Gramy tu pierwsze skrzypce. Słyszałem, że to jakaś większa afera. Nie chcemy się z tego wycofywać.

– Zatelefonujcie do sekretariatu dyrektora, to się dowiecie o miejscu i czasie spotkania.

Kiedy agenci FBI wyszli z pokoju, Thomas zwrócił się do córki:

– Nie ma mowy, żeby pozwolono im przyjechać do Waszyngtonu, ale udało nam się ich pozbyć. Teraz będziemy rozgrywać naszą partię z dwoma wielkimi szefami, nie tylko z Gaylanem Woodhouse'em. Mam nadzieję, że wykaże się zdrowym rozsądkiem i zaprosi do współpracy Bushmana. FBI też powinno wiedzieć, o co toczy się gra.

– Savich musi teraz znaleźć mieszkanie, które wynajmował Krimakow – powiedział Adam. – Poślemy wtedy ludzi na Kretę, żeby je przeszukali.

– Masz rację. Zrobimy to – zgodził się Thomas. – Słuchaj Becky: Tommy Fajczarz, Chuck i Dave będą cię tu chronić, dopóki nie wrócimy.

– Nie – zaprotestowała Becky, unosząc się na łóżku. – Jadę z wami.

– Jesteś bardzo słaba -przypomniał jej Adam. – Leż spokojnie. Ci ludzie na pewno nikogo tu nie wpuszczą.

– Przestań mi rozkazywać, Adamie. – Becky wyjęła igłę kroplówki z ręki, odrzuciła kołdrę i opuściła nogi na podłogę. -Daj mi jeszcze trochę wody, poproś Sherlock, żeby kupiła mi 1 ubranie i za godzinę będę gotowa do wyjścia.

Waszyngton D.C., Baza Orłów

Nie było żadnych przecieków, czym byli bardzo zdziwieni. Lot do Waszyngtonu i przejazd samochodem do Georgetown, do małej restauracyjki pod nazwą Baza Orłów, nie zwróciły niczyjej uwagi. Przed lokalem nie czekała na nich telewizja ani reporterzy z „Washington Post”.

– Trudno mi w to uwierzyć – powiedział Thomas, wprowadzając Becky do środka. – Żadnych kamer.

– Prawdziwy uśmiech losu – stwierdził Adam.

Andrew Bushman, nowy dyrektor FBI, wysoki, siwowłosy mężczyzna w ekskluzywnym garniturze, czekał już na nich przy okrągłym stoliku w pokoju na zapleczu restauracji, urządzonym w stylu japońskim.

– Pan Matlock, jak się domyślam – powiedział, wstając. -Oderwał mnie pan od bardzo ważnych zajęć. Przyjechałem tu na prośbę Gaylana Woodhouse'a, który powiedział mi, że ta sprawa ma związek z próbą zabójstwa gubernatora stanu Nowy Jork. Moi ludzie są w to bezpośrednio zaangażowani. Ciekawi mnie, w jaki sposób może być w to zamieszana CIA i jakie informacje posiada wasza agencja.

Gaylan Woodhouse wyłonił się nagle zza przesuwanej ścianki. Był drobnym, sześćdziesięciotrzyletnim mężczyzną, który przeszedł wszystkie szczeble kariery w CIA i był niegdyś uznawany za najlepszego szpiega na świecie, ponieważ nikt nie zwracał na niego uwagi. Nie opuściła go obsesja pozostawania w ukryciu, z którego wychodził jedynie wtedy, kiedy było to absolutnie konieczne. Od czterech lat był dyrektorem CIA.

Thomas najpierw uścisnął rękę dyrektora FBI, a następnie szefa CIA.

– To jest moja córka, Becky, która jest ściśle powiązana z tą sprawą, a to mój współpracownik, Adam Carruthers. Gaylan, dziękuję ci, że wstawiłeś się za mną u pana Bushmana.

– Zbyt dobrze cię znam, Thomas. – Gaylan Woodhouse wzruszył ramionami. – Jeśli mówisz, że sytuacja jest krytyczna, to znaczy, że rzeczywiście tak jest. Rozumiem, że chciałeś w to włączyć FBI, żeby śledztwo nabrało rozpędu.

– Tak, najwyższy czas – potwierdził Thomas.

Dyrektorzy popatrzyli na siebie czujnym wzrokiem, zdobyli się jednak na przyjazne uśmiechy i wymienili kurtuazyjne słowa powitania. Andrew Bushman zamówił martini.

– Pan Hawley i pan Cobb nie będą dziś obecni na naszym spotkaniu, jak mógł się pan tego spodziewać. – Bushman zwrócił się do Matlocka. – Gdyby potrzebowali jakichś informacji, to prześlę je do Nowego Jorku, jeśli uznam to za stosowne.

– Thomas, masz jakieś nowe wiadomości o Krimakowie? -spytał Gaylan Woodhouse.

– Czy to ma coś wspólnego z próbą zabójstwa gubernatora? -Andrew Bushman uniósł brwi.

– Niewątpliwie – stwierdził Woodhouse. – A więc jak, Thomas?

Thomas opowiedział mu historię agenta CIA – czyli swoją własną – który w połowie lat siedemdziesiątych prowadził na terenie dzisiejszej Białorusi niebezpieczną rozgrywkę z agentem KGB i przez przypadek zastrzelił jego żonę. Rosyjski agent zaprzysiągł mu zemstę, przy tym postanowił zabić nie tylko jego, ale również jego rodzinę.

Kiedy Thomas mówił, Becky zastanawiała się, jak wyglądałoby jej życie, jak wyglądałoby życie matki, gdyby ojciec nie musiał wtedy stanąć do walki z Krimakowem.

– Oczywiście – Gaylan zna tę historię, ciągnął Thomas. Zaangażowanie FBI w tę sprawę jest o tyle konieczne, że staramy się dociec, czy Krimakow żyje i czy to on próbował zamordować gubernatora stanu Nowy Jork. Teraz jesteśmy już pewni, że to on.

Dyrektor FBI, Bushman, rozparł się wygodnie w fotelu, trzymając w ręce kieliszek martini.

– Przecież ten facet chce dopaść pana, dlaczego miałby strzelać do gubernatora stanu Nowy Jork? Czegoś tu nie rozumiem. O, mój Boże, Matlock – pani jest Rebeccą Matlock, tą młodą kobietą, która ukrywała się przed policją?