Выбрать главу

Podczas tego przyspieszonego kursu z zakresu politologu Sax natknął się na wykres Hermanna Kahna, zwany „drabiną eskalacji konfliktu”, w którym badacz ten próbował skategoryzować kolejne zdarzenia według ich natury i zaciętości. W drabinie Kahna znajdowały się czterdzieści cztery stopnie: począwszy od pierwszego, zwanego „pozornym kryzysem”, posuwano się stopniowo w górę poprzez takie kategorie, jak: „gesty polityczne i dyplomatyczne”, „uroczyste i formalne deklaracje”, „znacząca mobilizacja”, a potem coraz wyżej poprzez szczeble o nazwach: „pokaz siły”, „niepokojące akty przemocy”, „dramatyczne konfrontacje militarne”, „wielka wojna konwencjonalna”, i dalej ku niezbadanym strefom: „wojny prawie atomowej”, „modelowych ataków skierowanych przeciw własności”, „aktów obywatelskiej dewastacji”, aż do samego numeru czterdziestego czwartego, zwanego „spazmem” albo „szaleńczą wojną”. Całość stanowiła naprawdę interesującą próbę taksonomii i konsekwentnej logiki. Przyglądając się wykresowi dokładnie, Sax zauważył, że autor wykorzystał kategorie z wielu przeszłych wojen. A gdy patrzył na kolejne definicje z tabeli, pomyślał, że wydarzenia roku 2061 nieuchronnie musiały się zakończyć punktem czterdziestym czwartym.

W chaosie tamtego roku Mars nie był niczym więcej niż tylko jedną dodatkową spektakularną wojną w tle pięćdziesięciu innych. Bardzo niewiele miejsca wśród powszechnych problemów dotyczących roku 2061 poświęcono Czerwonej Planecie, zatrzymując się przy niej jedynie na chwilę i prezentując wybrane króciutkie filmiki, które Sax widział już wcześniej wiele razy: zamarznięci strażnicy w Korolowie, popękane kopuły, zerwanie windy, a potem upadek Fobosa. Próby analizy marsjańskiej sytuacji były w najlepszym razie płytkie; planeta stanowiła dla oceniających tylko egzotyczny występ artystyczny towarzyszący głównemu przedstawieniu, niezły wstępniak, który niczym się nie wyróżniał od ogólnego bagna. Tak, tak, prawda ta dotarła do Saxa wraz z pewnym bezsennym świtem: jeśli chciał zrozumieć rok 2061 na Marsie, musiał zesztukować go sam, stworzyć osobiście z rozmaitych zdarzeń zarejestrowanych na kasetach wideo, z wszystkich tych nagrań, na których rozwścieczone tłumy podpalają miasta, a zdesperowani i sfrustrowani przywódcy sporadycznie udzielają konferencji prasowych.

Jednakże nawet ułożenie tych segmentów według chronologii nie było zadaniem łatwym. I, rzecz jasna, stanowiło ono dla Saxa (w stylu jego działania z czasów Echus Overlook) jedyną interesującą go kwestię na kilka tygodni, bowiem uporządkowanie zdarzeń w odpowiedniej kolejności było pierwszym krokiem do zesztukowania tego, co nastąpiło, krokiem, który musiał poprzedzić odpowiedź, dlaczego stało się tak, a nie inaczej.

Po kilku tygodniach Sax zaczął co nieco rozumieć. Metoda, którą się posłużył, coś w rodzaju analizy obiegowych wersji, okazała się słuszna i doszedł do wniosku, że ogniskiem zapalnym i jednocześnie bezpośrednią przyczyną wojny było pojawienie się w latach czterdziestych dwudziestego pierwszego wieku wielu ogromnych konsorcjów ponadnarodowych. W tamtej dekadzie bowiem, kiedy Sax bez reszty poświęcał swoją uwagę terraformowaniu Marsa, na Ziemi zaistniał zupełnie nowy porządek, od czasu, gdy tysiące wielonarodowościowych korporacji zaczęły się łączyć w dziesiątki o wiele większych konsorcjów ponadnarodowych. Przypominało to kształtowanie planety, jak pomyślał pewnej nocy, gdy planetazymale zmieniają się w planety.

Porządek ten nie był jednak zupełnie nowy. Wielonarodowościowcy wywodzili się przeważnie z bogatych narodów przemysłowych, więc w pewnym sensie konsorcja ponadnarodowe wyrażały tylko pragnienie tych nacji — ich chęć rozszerzenia władzy na resztę świata, w sposób, który uświadomił Saxowi, jak mało wie o systemach imperialnym i kolonialnym, które poprzedziły ten układ. Przypomniało mu się, że Frank kiedyś zwykł powtarzać coś w tym rodzaju: „Kolonializm nigdy się nie skończył, po prostu tylko zmieniał nazwy i zawsze zatrudniał lokalnych gliniarzy. Wszyscy jesteśmy obywatelami kolonii konsorcjów ponadnarodowych”.

To był przejaw cynizmu Franka, stwierdził (żałując, że nie ma przy sobie tego twardego mężczyzny o bystrym umyśle, który nauczyłby go takiej postawy), ponieważ rozmaite kolonie nie były sobie równe. To prawda, że konsorcja ponadnarodowe, z racji swej potęgi, potrafiły się odgryźć narodowym rządom nieporównanie skuteczniej niż „bezzębni” służący. No i żadne konsorcjum nie okazywało szczególnej lojalności wobec któregoś z rządów czy też wobec ONZ. Ale to były dzieci Zachodu — dzieci, które nie dbały już o swoich rodziców, choć ciągle jeszcze ich wspierały. Czas pokazywał bowiem, iż nacje przemysłowe rozwijają się pomyślnie pod rządami konsorcjów ponadnarodowych, podczas gdy kraje rozwijające się nie miały innego wyjścia, jak tylko walczyć ze sobą o status flagowego państwa któregoś z nich. W ten sposób, w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy konsorcja znalazły się pod ostrzałem zdesperowanych biednych krajów, w obronie ponadnarodowców stanęła Grupa Siedmiu wraz ze swą potęgą militarną.

Ale jaka była bezpośrednia przyczyna? Noc po nocy Sax oglądał kolejne filmy wideo z lat czterdziestych i pięćdziesiątych dwudziestego pierwszego stulecia, szukając choćby śladu odpowiedzi. W końcu uznał, że głównym punktem zapalnym stała się kuracja przedłużająca życie. Lata „pięćdziesiąte, gdy szeroko stosowano kurację w państwach bogatych, niczym kolorowa plama w próbce mikroskopowej, ukazały, jak ogromne ekonomiczne nierówności panują w świecie. A im bardziej kuracja się rozprzestrzeniała, tym bardziej napięta stawała się sytuacja, podążając wytrwale w górę po szczeblach drabiny kryzysów Kahna.

Natomiast bezpośrednim powodem wybuchu zamieszek w roku 2061, powodem — co dziwne — wystarczającym, okazał się konflikt narosły wokół marsjańskiej windy kosmicznej. Początkowo kierowało nią Praxis, ale gdy tylko rozpoczęło jej obsługę — dokładnie w lutym 2061 roku — windę przejęło w sposób wyraźnie wrogi Subarashii. To ostatnie konsorcjum było w tym czasie konglomeratem wielu, przeważnie japońskich, korporacji, które nie weszły wcześniej w skład Mitsubishi, i w tamtym roku stale rosło w siłę, stając się coraz bardziej agresywne i ambitne. Po przejęciu windy (które zostało zaaprobowane przez UNOMĘ) Subarashii od razu zwiększyło przydziały emigracyjne, a to spowodowało, iż sytuacja na Marsie stała się niemal krytyczna. W tym samym czasie na Ziemi konkurenci Subarashii zaczęli protestować przeciwko temu, co faktycznie można było nazwać ekonomicznym podbojem Marsa i chociaż Praxis ograniczało swe sprzeciwy do legalnych działań przeciwko nieszczęsnej Organizacji Narodów Zjednoczonych, jedno z państw „flagowych” Subarashii — Malezja, zostało zaatakowane przez Singapur, który stanowił bazę koncernu Shellalco. Do kwietnia 2061 roku większa część południowej Azji znalazła się w stanie wojny. Większość wojen wybuchła, ponieważ nagle odżyły długotrwałe konflikty o starej historii, jak wojna Kambodży z Wietnamem lub Pakistanu z Indiami, ale niektóre były zaplanowanymi atakami na państwa należące do Subarashii, jak napaść na Birmę czy Bangladesz. Wydarzenia w tym regionie w iście morderczym tempie wywindowały sytuację o kilka szczebli na „drabinie eskalacji konfliktu”, zwłaszcza gdy starzy wrogowie przyłączyli się do konfliktów nowych konsorcjów ponadnarodowych, toteż do czerwca wojny zalały całą Ziemię, a potem wybuchły również na Marsie. Do października zginęło pięćdziesiąt milionów ludzi, a kolejne pięćdziesiąt milionów miało umrzeć w następstwie frontowych wydarzeń, jako że wiele podstawowych służb zaprzestało działania lub zostało zniszczonych, wobec czego nikt nie potrafił zapobiec, a później leczyć nowej epidemii malarii, która zaczęła szaleć na Ziemi.