Nolan przyjechała z hotelu przed kilkoma minutami w momencie, gdy Gillette szybkim krokiem zmierzał do komputera. Przez chwilę stała obok niego, jakby chciała uścisnąć go na dzień dobry. Lecz zmieniła zamiar, widząc jego całkowite skupienie. Przysunęła sobie krzesło i usiadła blisko monitora. Tony Mott też zajął miejsce nieopodal. Bob Shelton dzwonił wcześniej i powiedział Bishopowi, że żona źle się czuje, więc trochę się spóźni.
Gillette wstukał następną wiadomość i wcisnął klawisz ENTER.
Renegat334: Jesteś tam? Chce pogadać.
– No już – poganiał go szeptem Gillette. – Odezwij się wreszcie. Wreszcie otworzyło się okno ICQ i Trzy-X odpowiedział.
Trzy-X: Teraz piszesz o wiele lepiej. Pisownia i gramatyka bez zarzutu. BTW, nadaje z anonimowej platformy w Europie. Nie namierzysz mnie.
Renegat334: Wcale nie chcemy cie namierzać. Przepraszam za tamten numer. Jesteśmy w kropce. Potrzebujemy twojej pomocy. Proszę cie o pomoc.
Trzy-X: Kim kurwa jesteś?
Renegat334: Słyszałeś o Rycerzach Dostępu?
Trzy-X: WSZYSCY słyszeli o RD. Mówisz, ze byles w grupie?
Renegat334: Jestem Valleyman.
Trzy-X: Jesteś Valłeyman? NFW.
– Pieprzysz [12]- przetłumaczył akronim Tony Mott.
Otworzyły się drzwi i w biurze zjawili się Stephen Miller i Linda Sanchez. Bishop poinformował ich krótko, co się dzieje.
Renegat334: To naprawdę ja.
Trzy-X: W takim razie powiedz, gdzie się włamałeś szesc lat temu – chodzi o ten duzy hak.
– Chce mnie sprawdzić – powiedział Gillette. – Pewnie słyszał od Phate’a o haku Rycerzy i chce zobaczyć, czy wiem. Wstukał:
Renegat334: Do Fort Meade.
Fort Meade był siedzibą NSA, Agencji Bezpieczeństwa Narodowego, gdzie znajdowało się więcej superkomputerów niż gdziekolwiek indziej na świecie. Miał też szczelniejsze zabezpieczenia niż inne systemy rządowe.
– Jezu – szepnął Mott. – Włamałeś się do Meade? Gillette wzruszył ramionami.
– Pokonaliśmy tylko łącze internetowe. Nie dostaliśmy się do czarnych skrzynek.
– Mimo wszystko. Jezu…
Trzy-X: Jak pokonaliście firewalle?
Renegat334: Słyszeliśmy, ze NSfl instaluje nowy system.
Dostaliśmy sie przez dziurę pocztowa w Uniksie. Mieliśmy trzy minuty po zainstalowaniu maszyny, dopóki nie załadowali laty. I zdążyliśmy.
Znana dziura pocztowa była błędem we wcześniejszej wersji systemu Unix, który później został naprawiony, i pozwalała przysyłać pewien typ e-maili do administratora systemu, umożliwiający czasem nadawcy przejęcie kontroli nad komputerem.
Trzy-X: Jesteś czarodziejem. Wszyscy o tobie słyszeli. Myślałem, ze siedzisz w wiezieniu.
Renegat334: Bo siedzę. Teraz w areszcie policyjnym, file nie martw sie – do ciebie nic nie maja.
– Proszę, tylko nie uciekaj – szepnął Tony Mott.
Trzy-X: Czego chcesz?
Renegat334: Próbujemy znalezę Phate’a – Jona Hollowaya.
Trzy-X: Po co wam Phate?
Gillette zerknął na Bishopa, który skinął przyzwalająco głową.
Renegat334: Bo zabija ludzi.
Kolejna przerwa. Przez trzydzieści sekund Gillette poruszał palcami w powietrzu, wpisując niewidzialne wiadomości, wreszcie Trzy-X odpowiedział:
Trzy-X: Słyszałem plotki. Szuka ludzi tym swoim programem, Trapdoorem, nie?
Renegat334: Tak.
Trzy-X: WIEDZIRLEM, że wykorzysta go przeciw ludziom. Ten facet to chory S.K.S.
Gillette uznał, że nie ma potrzeby tłumaczenia tych inicjałów.
Trzy-X: Czego ode mnie chcecie?
Renegat334: Zebys pomogl nam go znaleźć.
Trzy-X: IDTS.
– „Nie sądzę” [13]- spróbował Bishop.
Linda Sanchez parsknęła śmiechem.
– Brawo, szefie. Uczysz się slangu. – Gillette zauważył, że Bishop zasłużył sobie wreszcie na tytuł „szefa”, który Linda rezerwowała wcześniej dla Andy’ego Andersona.
Renegat334: Potrzebujemy pomocy.
Trzy-X: Nie macie pojęcia, jaki to niebezpieczny skurwiel. Psychol. Będzie sie na mnie mscil.
Renegat334: Możesz zmienić nicka i adres.
Trzy-X: LTW.
– „Jakby to mogło pomóc” [14] – powiedziała do Bishopa Patricia Nolan. – Z przekąsem.
Trzy-X: Znalazłby mnie w dziesięć minut.
Renegat334: To zostań offline, dopóki go nie złapiemy.
TrzyX: W czasach hakerki miałeś kiedyś jeden dzień bez Netu?
Teraz Gillette zamilkł na moment. W końcu napisał:
Renegat334: Nie.
Trzy-X: I chcesz, żebym ryzykował życie i trzymał się z daleka od sieci, bo nie umiesz znaleźć gnojka? Renegat334: On ZBBIJA cywili.
Trzy-X: Możliwe, ze teraz na nas patrzy. Możesz miec w maszynie Trapdoora. Albo ja. Mozę teraz widzieć wszystko, co piszemy.
Renegat334: Nie, na pewno nie widzi. Poczułbym to. Ty chyba tez. Masz wyczucie, nie?
Trzy-X: Zgadza sie.
Renegat334: Wiemy, ze lubi fotki zamordowanych ludzi i zdjęcia z miejsc zbrodni. Masz cos od niego?
Trzy-X: Nie, skasowałem wszystko. Nie chciałem miec z nim
nic wspólnego.
Renegat334: Znasz Shawna?
Trzy-X: Wiem tylko, ze zadaje sie z Phate’em. Podobno Phate nie umiał dac sobie rady z Trapdoorem i Shawn mu pomogl.
Renegat334: Tez jest czarodziejem?
Trzy-X: Tak słyszałem. I tez jest cholernie straszny.
Renegat334: Gdzie jest Shawn?
Trzy-X: Moim zdaniem w okolicy Zatoki, file wiem tylko tyle.
Renegat334: Jesteś pewien, ze to mężczyzna?
Trzy-X: Nie, ale ilu znasz hakerów w spódnicy?
Renegat334: Pomożesz nam? Musimy znaleźć prawdziwy adres e-mailowy Phate’a, adres internetowy, strony i serwisy FTP, które odwiedza, i tak dalej.
– Nie będzie chciał się z nami kontaktować ani online, ani tu, w CCU – powiedział do Bishopa Gillette. – Podaj mi numer swojej komórki.
Bishop podyktował mu numer i Gillette przekazał go hakerowi. Ten w ogóle nie zareagował na tę informację, wystukując tylko:
Trzy-X: Wyloguje sie. Za długo gadamy. Pomyśle o tym.
Renegat334: Potrzebujemy twojej pomocy. Proszę…
Trzy-X: Dziwne.
Renegat334: Co?
Trzy-X: Jeszcze chyba nie widziałem, zeby haker pisał proszę.
Połączenie zostało zakończone.
Kiedy Phate dowiedział się, że glinom pomaga Wyatt Gillette i zostawił małego Animorpha na poboczu drogi, porzucił samochód – ten zapłakany bachor mógłby go rozpoznać – a potem za gotówkę kupił starego gruchota i nim pognał do położonego niedaleko San Jose magazynu, który wynajmował.