– A jak ty się czujesz, mamo? – spytałam, myśląc o tym, że tata przyjechał do Uny z azbestową wdową Penny Husbands-Bosworth.
– Miło, że o to pytasz, kochanie. Żyję w straszliwym stresie.
– Mogę ci jakoś pomóc?
– A wiesz, że tak – odparła już weselszym tonem. – Czy ktoś z twoich znajomych ma numer telefonu Lisy Leeson? No wiesz, żony Nicka Leesona [9]? Od dawna próbuję ją namierzyć. Byłaby idealna do Ponownie wolnej.
– Chodziło mi o tatę, nie o telewizję – syknęłam.
– O tatę? Nie mam stresów z powodu taty. Nie bądź niemądra, kochanie.
– Ale to przyjęcie… i pani Husbands-Bosworth…
– Och, to było przezabawne. Zrobił z siebie kompletnego osła, próbując wzbudzić we mnie zazdrość. I czy ona nie ma lustra? Wyglądała jak chomik. Mniejsza z tym, muszę kończyć, jestem okropnie zajęta. Zastanowisz się, kto może mieć telefon Lisy? Podam ci mój bezpośredni numer, kochanie. I przestań się mazgaić.
– Och, mamo, kiedy muszę pracować z Danielem…
– Odwrotnie, kochanie. To on musi pracować z tobą. Daj mu popalić, maleńka. – (Boże, nie wiem, z kim mama się zadaje.) – Zresztą myślałam już o tym. Najwyższy czas, żebyś rzuciła to głupie wydawnictwo, gdzie nie masz żadnej przyszłości i nikt cię nic docenia. Zacznij pisać wymówienie, dziecino. Tak jest, kochanie, załatwię ci posadę w telewizji.
Wychodzę do pracy w garsonce i z błyszczykiem na ustach, wyglądając jak cholerna Ivana Trump.
56 kg, obwód uda 46 cm, jedn. alkoholu 3 (ale b. czyste wino), papierosy 7 (ale bez zaciągania), kalorie 1500 (wspaniale), herbaty O, kawy 3 (ale z prawdziwych ziaren, więc mniej pogłębiające cellulitis), w sumie jedn. kofeiny 4. Dam sobie radę. Zejdę do 54 kg i całkowicie uwolnię uda od cellulitis. Wtedy na pewno wszystko będzie dobrze. Rozpoczęłam intensywny program detoksykacji: żadnej herbaty, żadnej kawy, żadnego alkoholu, żadnej białej mąki, żadnego mleka i co to było? Nie pamiętam. Może żadnych ryb. Trzeba codziennie rano masować skórę na sucho przez pięć minut, potem wziąć piętnastominutową kąpiel z dodatkiem antycellulitisowych olejków aromatycznych i siedząc w wannie, ugniatać cellulitis jak ciasto, a potem wmasować w cellulitis antycellulitisowy krem.
Ta ostatnia rzecz mnie zastanawia – czy antycellulitisowy krem wsiąka w cellulitis przez skórę? A jeśli tak, to czy smarując się samoopalaczem, opalasz sobie również cellulitis? Albo krew? Albo naczynia limfatyczne? Fuj. W każdym razie… (Papierosy. To było to. Żadnych papierosów. Trudno, już za późno. Zacznę od jutra.)
55,5 kg, obwód uda 46 cm (jaki to ma, do diabła, sens), jedn. alkoholu O, papierosy 25 (wspaniale w tych okolicznościach), negatywne myśli ok. 445 na godzinę, pozytywne myśli 0. Stan psychiczny znów bardzo zły. Nie mogę znieść myśli, że Daniel jest z inną kobietą. Głowa pełna ohydnych wizji, jak robią razem różne rzeczy. Dzięki planom schudnięcia i zmiany osobowości utrzymywałam się przez dwa dni na powierzchni, aby teraz wpaść w prawdziwą otchłań rozpaczy. Uświadomiłam sobie, że była to tylko skomplikowana forma zaprzeczenia. Wierzyłam, że mogę w krótkim czasie całkowicie się zmienić i w ten sposób anulować fakt bolesnej i upokarzającej zdrady Daniela, ponieważ zdarzyła mi się w poprzednim wcieleniu i nigdy się nie zdarzy mojemu nowemu, ulepszonemu ja. Niestety, teraz wiem, że w całej tej zabawie w zimną, nieprzystępną, przesadnie wymalowaną księżniczkę na antycellulitisowej diecie chodziło o to, żeby Daniel zrozumiał swój błąd. Tom ostrzegał mnie przed tym, mówiąc, że dziewięćdziesiąt procent operacji plastycznych robią sobie kobiety porzucone przez mężów dla młodszych kochanek. Odparłam, że olbrzymka z dachu nie była młodsza, tylko wyższa, ale Tom stwierdził, że to bez znaczenia. Grr! W pracy Daniel przesyłał mi komputerowe wiadomości typu: „Musimy porozmawiać” itd., które starannie ignorowałam. Ale im więcej ich było, tym bardziej rosła we mnie złudna nadzieja. Wyobrażałam sobie, że moja strategia skutkuje, Daniel zrozumiał, że popełnił straszliwy, straszliwy błąd, dopiero teraz pojął, jak bardzo mnie kocha, i olbrzymka z dachu to przeszłość.
Dziś wieczorem złapał mnie w drzwiach, gdy wychodziłam.
– Kochanie, proszę, naprawdę musimy porozmawiać.
Jak idiotka poszłam z nim do amerykańskiego baru w Savoyu i dałam mu się zmiękczyć szampanem oraz: „Czuję się okropnie, tęsknię za tobą, bla-bla-bla”. Po czym, gdy tylko wydobył ze mnie wyznanie: „Och, Daniel, ja też za tobą tęsknię”, zrobił się protekcjonalny i sztywny i powiedział:
– Widzisz, Suki i ja…
– Suki? Raczej Sruki – prychnęłam, pewna, że zaraz powie:.Jesteśmy rodzeństwem”, „kuzynami”, „zaciekłymi wrogami” albo „to przeszłość”. Ale Daniel zrobił obrażoną minę.
– Och, nie umiem tego wyjaśnić – mruknął. – To coś wyjątkowego.
Wytrzeszczyłam oczy, zdumiona tą bezczelną woltą.
– Przykro mi, skarbie – dodał, wyjmując kartę kredytową i kiwając na kelnera – ale się z nią żenię.
Obwód uda 46 cm, negatywne myśli 600 na minutę, ataki paniki 4, ataki płaczu 2 (ale w toalecie i pamiętałam, żeby zabrać maskarę), zdrapki 7. W pracy, w toalecie na trzecim piętrze. To po prostu… po prostu nie do zniesienia. Co mnie, do diabła, podkusiło, żeby wdać się w romans z szefem? Nie mogę wytrzymać w wydawnictwie. Daniel ogłosił swoje zaręczyny z olbrzymką i ludzie z działu sprzedaży, których w ogóle nie posądzałam o to, że o nas wiedzą, wydzwaniają do mnie z gratulacjami i muszę im tłumaczyć, że to nie ja jestem szczęśliwą wybranką. Wciąż wspominam, jak romantycznie było na początku: te komputerowe liściki i schadzki w windzie. Słyszałam, jak Daniel umawiał się przez telefon ze Sruki i powiedział spłoszonym tonem: „Jak dotąd nie najgorzej”. Domyśliłam się, że mówi o mojej reakcji, jakby się bał, że zabiję jego i siebie. Poważnie zastanawiam się nad liftingiem.
57 kg, jedn. alkoholu 7 (hłe, hłe), papierosy 29 (chi, chi), kalorie 5 milionów, negatywne myśli O, myśli w ogóle 0. Zadzwoniłam do Jude i powiedziałam jej o tragedii z Danielem. Była wstrząśnięta, natychmiast ogłosiła stan alarmowy i powiedziała, że zadzwoni do Sharon i umówi nas na dziewiątą. Wcześniej nie może, bo ma się spotkać z Podłym Richardem, który wreszcie zgodził się pójść na terapię par.
2 w nocy.
Brdzo kręci w głowie ale dobrzabawa. Auć. Pzewróciłm się.
58 kg (ale dla dobra sprawy), obwód uda 40 cm (cud albo błąd pomiaru spowodowany kacem), jedn. alkoholu O (ale organizm nadal pije jednostki z wczoraj), papierosy O (yyy…).
8 rano.
Uch! Fizycznie czuję się fatalnie, ale wczorajsze wyjście bardzo podniosło mnie na duchu. Jude była wściekła jak wszyscy diabli, bo Podły Richard nie przyszedł na terapię par.
– Terapeutka pomyślała, że uroiłam sobie, że mam chłopaka, i że jestem żałosna.
– I co było dalej? – zapytałam współczująco, tłumiąc w sobie nielojalny podszept szatana, który mówił: „I miała rację”.:
– Powiedziała, że musimy porozmawiać o moich o problemach, które nie mają związku z Richardem.
– Kiedy ty nie masz problemów, które nie mają związku z Richardem – zauważyła Sharon.
– Wiem. Powiedziałam jej tak, a ona na to, że mam problem z określaniem granic i wzięła ode mnie pięćdziesiąt pięć funtów.