– O Boże, nic nie rozumiem – powiedziała bezradnie dziewczyna z tyłu. – Zameczek…? Dopóki konie nie weszły, mogłam jej udzielać wyjaśnień. – Zameczek to też nie koń. To Dżokej. Koń to Mimoza. I nie siedzi na nim wcale...
Voici un San-Antonio d'horreur.
Mon premier.
Pourquoi ai-je tant attendu avant d'aborder ce genre délicat?
Mystère.
Car enfin, l'horreur, je sais ce que c'est.
Chaque fois que, rentrant de voyage, je...